Cześć, tu Droga Ojca
Jestem tata. Taki zwykły.
Czasem robię głupie miny, czasem głupie błędy.
Bywa, że zamilknę, kiedy powinienem coś powiedzieć.
Albo powiem coś, czego potem żałuję.
Ale uczę się.
Każdego dnia uczę się być tatą dla mojego dziecka –
nie z książki, nie z Internetu, tylko z tego, co między nami.
Ta strona to trochę mój dziennik z tej drogi.
Bez ściemy. Bez złotych rad.
Jeśli też próbujesz ogarnąć ojcostwo po swojemu,
z sercem, ale bez udawania, że wszystko masz pod kontrolą –
to miejsce jest dla Ciebie.
Rozgość się. Przeczytaj coś. Albo po prostu bądź.
Bo nie jesteśmy w tym sami.
Od tego warto zacząć
7 zasad spokojnego taty
Jak budować relację z dzieckiem, nie tracąc siebie? Krótkie i konkretne zasady, które naprawdę pomagają.
Czytaj więcej →Gdy moje dziecko płakało...
Refleksja o bezradności i obecności. Co zrobić, gdy nie wiesz, co robić?
Czytaj więcej →Codzienne rytuały
Małe rzeczy, które robią wielką różnicę. Praktyczne sposoby na budowanie więzi.
Czytaj więcej →Wybierz, co Ci dziś w duszy gra:
Zostań na dłużej
Co tydzień kilka zdań od taty, który też czasem nie ogarnia – ale się nie poddaje. Bez spamu. Za to z sercem.
Możesz wypisać się w każdej chwili. Ale mam nadzieję, że zostaniesz.
Kim jest tata z Drogi Ojca?
Mam na imię Michał. Ale tutaj jestem po prostu tata.
Z tych, co czasem przeklną pod nosem, zanim powiedzą „przepraszam”.
Z tych, co próbują być obecni, nawet jak w głowie mają burzę.
Droga Ojca to nie projekt eksperta. To droga faceta, który uczy się ojcostwa na błędach, rozmowach, milczeniu i małych sukcesach.
Piszę tu nie po to, żeby udawać, że wiem więcej. Piszę, żebyśmy razem trochę więcej zrozumieli.
Dlaczego akurat Droga Ojca?
I co się wydarzyło, że zwykły tata odpalił bloga, zamiast po prostu zjeść chipsy i odpalić mecz?
Kliknij i przeczytaj więcej →
