„Chcesz koszulę czerwoną, niebieską… czy pójść do przedszkola w piżamie?”
Moja (pierwsza) przygoda z Pozytywną Dyscypliną Cykl: Droga Ojca testuje teorięKategoria: Moja codzienna droga Wstęp: tata kontra gabinetowa elegancja Pozytywna […]
Moja (pierwsza) przygoda z Pozytywną Dyscypliną Cykl: Droga Ojca testuje teorięKategoria: Moja codzienna droga Wstęp: tata kontra gabinetowa elegancja Pozytywna […]
– Tato, a dziś seans, prawda? Poniedziałek. Od rana czuć było w domu napięcie oczekiwania. Mój syn już od śniadania
Historia taty, który chciał być idealny… i przestał Gdy pierwszy raz usłyszałem hasło „świadome rodzicielstwo”, uderzyło mnie w samo serce.
Siedzimy pod kocem, w tle bzyczy zmywarka, a mój syn znienacka rzuca:– Tata, a Ty to zawsze będziesz? No i
Zima. Leżę na kanapie, przewijam oferty wakacyjne i próbuję udawać, że ciepły koc i herbata z cytryną to namiastka słońca.
Nie rzuca się na podłogę w sklepie.Nie macha rękami.Nie ucieka z placu zabaw. Za to zadaje pytania typu:„Tato, czy czas
Nie jestem mistrzem cierpliwości.Bliżej mi do zlewu pełnego garów, niż do buddyjskiego mnicha. Są dni, kiedy wystarczy jeden rozlany sok,
– Tato, a kiedy ja będę miał telefon? Zapytał znienacka. Bez kontekstu. Siedzieliśmy akurat na ławce i jedliśmy lody. Zmroziło
Nigdy wcześniej nie bałem się latania. Aż do momentu, gdy po raz pierwszy miałem wejść do samolotu z dzieckiem. Nie
Siedzieliśmy na podłodze w jego pokoju. On – skulony, z twarzą schowaną w kolana.Ja – metr dalej, nieruchomy, z głową
Pamiętam tę scenę aż za dobrze.Wieczór. Zmęczeni po całym dniu.Zbliża się czas mycia zębów – czyli, jak się okazuje, czas
Zanim zostałem tatą, wydawało mi się, że najważniejsze to być obecnym. Poświęcać czas, robić razem rzeczy, być „przy dziecku”.Dopiero później
Pamiętam jeden konkretny dzień.Wszystko było jak zwykle – śniadanie w pośpiechu, „szybciej, bo się spóźnimy”, kurtka na odwrót, buty nie
Mój syn jest w spektrum. I uczy mnie widzieć świat inaczej Kiedy pojawiło się pierwsze podejrzenie, czułem się jak ktoś,
Wszedłem do pokoju.W głowie tylko jedna myśl: „Zaraz padnę”.Ale zanim padłem – zobaczyłem. Pole bitwy. Klocki wszędzie. Takie ostre, zdradzieckie
Byłem obok, ale nieobecny. Co mnie obudziło? Świadome ojcostwo zaczyna się od spojrzenia w lustro Nie wiem, kiedy to się