Wybór prezentu dla dziecka. Czyli spotkanie analityka z emocjami (i z Aspergerem pośrodku)
Zanim w ogóle zacznie się szukanie prezentu, w głowie wielu rodziców uruchamia się coś jeszcze.Nie lista potrzeb dziecka. Nie budżet. […]
Zanim w ogóle zacznie się szukanie prezentu, w głowie wielu rodziców uruchamia się coś jeszcze.Nie lista potrzeb dziecka. Nie budżet. […]
Nie zawsze pęka się przy krzyku.Czasem nie ma podniesionych głosów, trzaskania drzwiami ani dramatycznych scen. Jest zwykły dzień. Zwykła sytuacja.
Zdarzają się takie chwile, kiedy wszystko na zewnątrz wygląda w porządku. Dziecko się bawi, zajmuje sobą, nie protestuje. W domu
Są takie momenty, które nie wyglądają jak kryzys. Nie ma krzyku, nie ma awantury, nie ma dramatycznych scen. Z zewnątrz
Cykl Droga Ojca testuje teorieZamiast czytać, wolę sprawdzić na własnej skórze. A że mam codziennie w domu żywy poligon doświadczalny
Cykl: Droga Ojca testuje teorięKategoria: Moja codzienna droga 🗓 Małe ogłoszenie od taty:Wpis miał być wczoraj. Ale… testowałem metodę ignorowania
Cykl: Droga Ojca testuje teorięKategoria: Moja codzienna droga 🧠 Wstęp – tata kontra motywacja zewnętrzna System kar i nagród w
„Tataaaa! Patrz, jestem dinozaurem! Raaaawr!!!” Krzyk rozciął powietrze zanim zdjąłem buty.Zanim odstawiłem klucze. Zanim łyknąłem herbaty, która miała być moim
Cykl: Droga Ojca testuje teorięKategoria: Moja codzienna droga 🍼 Wstęp – tata kontra domowe epicentrum emocji Rodzicielstwo bliskości brzmi jak
Moja (druga) przygoda z Naturalnymi Konsekwencjami To już drugi test w naszej serii Droga Ojca testuje teorię – poprzednio zmierzyliśmy
Moja (pierwsza) przygoda z Pozytywną Dyscypliną Cykl: Droga Ojca testuje teorięKategoria: Moja codzienna droga Wstęp: tata kontra gabinetowa elegancja Pozytywna
– Tato, a dziś seans, prawda? Poniedziałek. Od rana czuć było w domu napięcie oczekiwania. Mój syn już od śniadania
Siedzimy pod kocem, w tle bzyczy zmywarka, a mój syn znienacka rzuca:– Tata, a Ty to zawsze będziesz? No i
Zima. Leżę na kanapie, przewijam oferty wakacyjne i próbuję udawać, że ciepły koc i herbata z cytryną to namiastka słońca.