Codzienne życie ojca nie ma scenariusza. Nie ma też przerw na kawę, chyba że zimną. Jest poranek z Lego w kapciach, pytania o sens istnienia o 6:12 rano i filozoficzne dylematy typu: „Czy kanapka bez skórki to dalej kanapka?”
W tej kategorii zapisuję wszystko to, co zwykle się nie zapisuje – bo wydaje się zbyt zwyczajne. A przecież to właśnie te codzienne sytuacje tworzą prawdziwe opowieści z życia. Czasem będzie śmiesznie, czasem wzruszająco, czasem tak absurdalnie, że sam nie wiem, czy to się naprawdę wydarzyło, czy po prostu brakło mi snu.
To ojcostwo w praktyce – z odrobiną chaosu, próbą cierpliwości i wiecznym pytaniem: „Czy to już ten moment, kiedy powinienem coś mądrze powiedzieć?” Znajdziesz tu historie taty, który nie udaje, że wszystko ogarnia. Po prostu robi co może, czasem na kolanie, czasem z plastrem na czole (po walce z resorakiem).
„Moja codzienna droga” to zbiór momentów – tych śmiesznych, niezręcznych i pełnych emocji. Bo być może właśnie te nieidealne chwile zostają z nami na dłużej niż wszystkie perfekcyjne plany.
Przewijanie do góry