Rola ojca w życiu dziecka – nie zawsze spektakularna, ale zawsze ważna

Siedzimy pod kocem, w tle bzyczy zmywarka, a mój syn znienacka rzuca:
– Tata, a Ty to zawsze będziesz?

No i masz babo placek.
W głowie oczywiście panika: czy chodzi mu o śmierć? rozwód? moje delegacje?
A potem patrzę na niego, mały kocur, z kubkiem kakao większym niż jego głowa, i wiem, że chodzi o coś prostszego. O to, czy dziś wieczorem też mu poczytam. Czy znowu zaśniemy razem. Czy jutro rano będę ten sam – z jajkiem na miękko i tym samym „no dzień dobry, szefie”.

I wtedy człowieka dopada – rola ojca w życiu dziecka to nie wielkie wydarzenia i opowieści jak z reklamy piwa.
To te mikrosprawy, które składają się na jego cały świat.


👣 Ojcostwo to nie poradnik. To dywan w LEGO.

Pamiętam, jak kiedyś z dumą rozłożyłem planszówki, zrobiłem popcorn, wszystko zaplanowane. Myślę: Ale będzie bonding!

On spojrzał i powiedział:
– Możemy po prostu układać LEGO? Ale bez mówienia, dobra?

I tak, mój plan rozwoju emocjonalnego spalił na panewce.
Za to zbudowaliśmy statek, który miał lodówkę na ryby, stację kosmiczną i – nie pytaj czemu – pokój relaksu dla dinozaura.

To właśnie jest ta robota. Nie błyszczeć, tylko być.
Nie robić wrażenia, tylko zostawić ślad.


💬 „Tata, a co by było, gdyby zniknęło słońce?”

Pamiętasz to pytanie z dzieciństwa?
Ja usłyszałem je z ust mojego syna, przy płatkach śniadaniowych.

I kiedy już miałem odpalić wykład o Układzie Słonecznym, on dodał:
– Bo ja bym się wtedy chyba bardzo smucił…

I tak kończy się każda moja próba bycia ekspertem.
Bo dzieci pytają nie po to, żebyśmy mówili mądrze.
One chcą, żebyśmy czuli z nimi. I byli z nimi, nawet jeśli słońce znika.


🔦 Nie jestem latarnią morską. Jestem facetem z latarką.

Na początku ojcostwa chciałem być przewodnikiem.
Ten, co wie, gdzie iść, co robić, i ma zawsze rację (pozdrawiam wszystkich moich błędów).

A potem odkryłem, że bycie ojcem to bardziej chodzenie obok z latarką.
Nie wskazuję drogi. Tylko świecę, żeby nie było tak ciemno.

I to wystarcza.


📖 Fragment z mojego e-booka:

„Nie potrzebował mojej rady.
Potrzebował mnie – obok.
Zwyczajnie. Po cichu. Na chwilę.”

(„7 zasad spokojnego taty” – rozdział 3)


💭 A Ty?

Pomyśl – kiedy Twoje dziecko naprawdę Cię zapamięta?

Nie wtedy, gdy kupisz mu najlepszy prezent.
Tylko wtedy, gdy na imprezie powiesz „chodź, idziemy do domu” zanim sam zdąży zapłakać.
Gdy przytulisz, nawet jeśli wcześniej krzyczał.
Gdy usiądziesz na podłodze i dasz mu wygrać, choć miałeś lepszą kartę.

Bo rola ojca w życiu dziecka nie polega na byciu doskonałym.
Tylko na byciu tam, kiedy to naprawdę ma znaczenie.


📬 Chcesz więcej takich historii prosto na maila?

Dołącz do newslettera. Co tydzień kilka słów od taty, który też nie ogarnia, ale się nie poddaje.

Zostań na dłużej

Co tydzień kilka zdań od taty, który też czasem nie ogarnia – ale się nie poddaje. Bez spamu. Za to z sercem.

🎧 Odbierz prezent: audiomail na dobry początek!

Możesz wypisać się w każdej chwili. Ale mam nadzieję, że zostaniesz.

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Przewijanie do góry